Czy mam talent do języków obcych?

Czy poligloci mają talent do języków obcych, a ja nie? Dlaczego inni potrafią się uczyć języków obcych, a mnie się nie udaje? Odpowiedź Cię zaskoczy!

Marzysz o tym, żeby nauczyć się mówić po włosku, hiszpańsku czy po francusku, ale boisz się, że się nie uda? A może wciąż męczysz się z angielskim i zaczynasz tracić wiarę w to, że Ty też możesz się angielskiego nauczyć? Zastanawiasz się, czy trzeba mieć talent do języków obcych? A może zazdrościsz poliglotom talentu, samemu poddając się i rezygnując ze swojego marzenia? Czy Ty też możesz zostać poliglotą? Przeczytaj, a się dowiesz!

Zwątpienie we własne możliwości

Skoro czytasz ten artykuł, prawdopodobnie zdarzyło Ci się kiedyś pomyśleć, że nie masz talentu do języków obcych. We mnie szkoła zbudowała przekonanie, że nie nadaję się do sportu. Fatalnie wypadałam na testach sprawdzających rozciągnięcie do skłonu. Nigdy nie byłam szybka. Od gry w siatkówkę bardzo mnie bolały ręce, więc nawet nie chciałam próbować przebić piłkę na drugą stronę siatki. Kończąc liceum, a potem pierwszy rok studiów (obowiązkowy W-F) myślałam sobie – nigdy więcej sportu, ja się do tego nie nadaję. Ale sport to nie tylko naturalne predyspozycje do szpagatów i szybkie bieganie.

Dzięki mojej fascynacji jazdą figurową na wrotkach odkryłam, że bardzo lubię i naprawdę nieźle sobie radzę z ćwiczeniami wymagającymi równowagi oraz ze statycznymi ćwiczeniami siłowymi. Moje ciało nie jest elastyczne i nie daje się łatwo rozciągać, ale mnie marzą się szpagaty. Po dwóch latach regularnych ćwiczeń z rewelacyjną trenerką personalną jestem całkiem blisko tego celu (możesz śledzić jak mi idzie na moim Instagramie). Ktoś inny osiągnąłby go w znacznie krótszym czasie, ale moja sytuacja też ma swoje zalety. Poznaję i wzmacniam swoje ciało, uczę się lepiej rozumieć jego potrzeby. Gdybym szybciej osiągnęła wymarzony cel, nie rozwinęłabym pozostałych umiejętności.

Na czym polega talent do języków obcych?

Co mają wspólnego zmagania sportowe z nauką języków obcych? Oba zagadnienia są podobnie złożone. Nie istnieje coś takiego jak jedna predyspozycja do sportu, czy jedna do nauki języków. Na nasz tzw. talent do języków obcych, składa się cały szereg predyspozycji. Są to między innymi dobra pamięć długo- i krótkotrwała, łatwość dostrzegania analogii i rozbieżności, zdolności nawiązywania komunikacji i relacji z innymi ludźmi, dobra koncentracja, dobry słuch. To także odporność psychiczna na niepowodzenia, umiejętność akceptowania błędów, jako nieodłącznego elementu procesu zdobywania umiejętności i wiele innych czynników.

Każdy z nas ma naturalne predyspozycje i przewagę nad pozostałymi w niektórych aspektach. Być może jest to świetna pomięć do słówek, a może pewność siebie, czy łatwość nawiązywania relacji. W innych kwestiach natomiast, dla osiągnięcia tych samych rezultatów, musimy przyłożyć się dużo bardziej niż inni uczący się. Może to być trudność z koncentracją, a może właśnie strach przed popełnieniem błędu. Zwróćmy uwagę na to, że wszystkie wspomniane zdolności przydają się w życiu nie tylko podczas nauki języka obcego. Pamiętajmy też, że każdą z nich możemy rozwijać. Uczmy się więc, korzystając z naszych naturalnych predyspozycji i pracujmy nad naszymi słabymi stronami. Nauka języków obcych jest świetnym sposobem na doskonalenie wszystkich tych cech.

Co zrobić, żeby mi też się udało?

To co odróżnia poliglotów od osób które bezskutecznie próbują uczyć się języków obcych, to wcale nie jest talent (a przynajmniej nie w dużym stopniu). Ich sukces wynika z tego, że uczą się w sposób bardzo wydajny oraz z tego, że nie tracą czasu i energii na naukę nieefektywną. Niestety mało kogo z nas szkoła nauczyła, w jaki sposób skutecznie się uczyć, ani tym bardziej jak uczyć się języków obcych. Często było wręcz odwrotnie. Szkoła ukształtowała nas do uczenia się na sprawdzian (i to najlepiej na ostatnią chwilę), a nie po to, by wykorzystywać wiedzę w praktyce. Wyrobiła w wielu z nas złe nawyki tracenia czasu na robienie idealnych, pięknych notatek (szczególnie u dziewczynek). Dla wielu osób sprowadziła naukę języka do rozwiązywania zadań gramatycznych i uczenia się słówek z listy (a gramatyki i słówek można się uczyć na skuteczniejsze sposoby).

Co więc możemy robić tak jak poligloci, po to żeby nasza nauka dawała tak dobre wyniki? Zastanówmy się co jest naszym celem i w jaki sposób do niego dążymy. Kiedy uczymy się języka obcego, zwykle mamy na celu to, żeby w tym języku płynnie mówić i dobrze rozumieć to co mówią do nas. Poza tym (choć nie zawsze) chcemy rozumieć tekst pisany oraz sami potrafić takie teksty redagować. Do tego celu jest nam potrzebna znajomość słówek i wyrażeń oraz gramatyki. W jaki sposób pracujemy nad rozwijaniem każdej z tych czterech umiejętności (mówienie, słuchanie, pisanie, czytanie)? Czy słówek i gramatyki uczymy się w sposób wydajny? Czy poznane słówka i zagadnienia gramatyczne potrafimy wykorzystać w praktyce, np. podczas rozmowy w języku obcym? Jeżeli masz wątpliwości lub szukasz sposobu, żeby swoją naukę usprawnić, koniecznie sprawdź następne artykuły, dedykowane każdemu z tych tematów z osobna. Kolejny artykuł już w najbliższy poniedziałek.

Uważasz, ten artykuł za wartościowy? Udostępnij go!

Facebook
Twitter
LinkedIn

Sprawdź również