Bardzo konkretne wskazówki jak uczyć się słówek. Nawet w dużych ilościach. I tak, żeby ich nie zapomnieć. Odpowiedzi na najczęstsze pytania.

Zapamiętywanie słówek zawsze było dla mnie najtrudniejszą częścią nauki języka. Dużo łatwiej przychodzi mi opanowanie kolejnych działów gramatyki. Nie mam najlepszej pamięci do słówek, dlatego żeby skończyć studia filologiczne, musiałam znaleźć na nie dobry sposób. W tym artykule dzielę się moimi doświadczeniami, odpowiadając na najczęstsze pytania pojawiające się w tym temacie: Jakiej liczby słówek powinniśmy się uczyć jednocześnie? Czy uczenie się słówek z listy ma sens? Czy fiszki i aplikacje do nauki słówek są skuteczne? Czy można nauczyć się kilkuset słówek w jedną noc? Czy można nauczyć się słówek tak, żeby zapamiętać je na całe życie? Ilu słówek trzeba się nauczyć, żeby mówić biegle w języku obcym?

Etap pierwszy, czyli zapamiętywanie

W nauce słówek możemy wyodrębnić dwa etapy: „zapamiętywanie” i „przyswajanie”. Celem pierwszego jest zapamiętanie krótkotrwałe. Tutaj dobrych metod jest bardzo wiele. Ważne, żeby nauka nie polegała jedynie na przyglądaniu się i wielokrotnym czytaniu naszych słówek. Zamiast tego, dobrze jest próbować sobie przypominać, jakie jest znaczenie danego słówka lub jak coś się nazywa w języku, którego się uczymy.

Dla przykładu, przyklejanie na różne przedmioty karteczek z ich nazwą w języku obcym, uważam za nieskuteczną metodę. To, że wiele razy zobaczymy dany wyraz, nie wystarczy, żeby go zapamiętać. Inaczej będzie, jeśli na nieprzezroczystych opakowaniach nakleimy karteczkę z opisem ich zawartości w języku obcym. W kuchni możemy opisać w języku obcym pojemniki z solą, cukrem, ryżem czy przyprawami. W takim przypadku za każdym razem, kiedy będziemy szukali danego produktu, będziemy musieli przypomnieć sobie, co oznaczają słówka opisujące nasze opakowania.

Dodatkowo, według mnie, warto uczyć się słówek bez tłumaczeń. Zamiast odpowiednika w naszym języku, możemy nowe słówko połączyć z obrazkiem lub z innym słówkiem, np. synonimem lub przeciwieństwem.

Jak uczyć się słówek w dużej ilości

Lista słówek może być dobrą metodą. Nie zapisujmy jednak ciasno obok siebie słówka i jego znaczenia. Przedzielmy kartkę na pół i w jednej kolumnie zapiszmy nasze słówka, a w drugiej umieśćmy ich synonimy lub ilustracje. Ucząc się z takiej listy, jedną część zakrywamy i próbujemy sobie przypomnieć ,co jest po drugiej stronie. Podobną metodą są fiszki, małe karteczki zawierające nowe słówko po jednej stronie, a ilustrację, definicję, synonim bądź tłumaczenie po drugiej. Świetnym sposobem są również gry karciane, takie jak memory, Piotruś, kalambury (na temat gier więcej przeczytasz tutaj).

Dostępnych jest też wiele bardzo dobrych aplikacji do nauki słówek. Bardzo lubię aplikację Quizlet. Pozwala ona tworzyć multimedialne fiszki i automatycznie tworzy dla nas dosyć zróżnicowane ćwiczenia na słownictwo. Na studiach uczyłam się z jej pomocą nawet kilkuset słówek w jedną noc. Choć już po zaliczeniu kolokwium, słówka bardzo szybko uciekały mi z głowy, bo z nich nie korzystałam. Teraz poprzez tę aplikację udostępniam moim uczniom fiszki ze słownictwem z każdej lekcji. Możecie zobaczyć jak to wygląda tutaj.

Etap drugi, czyli przyswajanie

Samo zapamiętanie słówek nie sprawi jeszcze, że będziemy potrafili z nich korzystać. Zdarza się tak, że potrafimy recytować całe listy słówek, ale kiedy chcemy użyć ich w zdaniu, nie możemy ich sobie przypomnieć. Szczególnie, jeśli uczyliśmy się słówek wraz z ich tłumaczeniem, a nie znaczeniem (ilustracją, definicją). Poza tym słówka, które spamiętaliśmy stosując jedną z opisanych powyżej metod, szybko umykają nam z głowy. Lista wyrazów do powtórzenia robi się z dnia na dzień coraz dłuższa. Te problemy nie wynikają z tego, że metody są złe, a z tego, że są one jedynie pierwszym etapem nauki słówek. Drugi etap to przyswojenie zapamiętanych słówek. Polega on na wykorzystywaniu nowych wyrazów w wypowiedziach (mówionych lub pisanych) oraz na stykaniu się z nimi w różnych kontekstach (słyszanych lub czytanych). Jak możemy to zrobić?

Po pierwsze, ucząc się słówek tematycznie. Dzięki temu będzie nam łatwiej znaleźć teksty, w których nasze słówka są wykorzystywane lub użyć wielu nowych słówek w jednej wypowiedzi. Na przykład, kiedy nauczymy się słówek związanych z ubraniami (rzeczowników, czasowników i przymiotników), możemy opisać, w co jesteśmy ubrani lub co chcemy spakować na wyjazd. Przy okazji, opowiadanie o sobie dużo lepiej wpływa na zapamiętywanie niż mówienie o anonimowych ludziach ze zdjęć z podręcznika. Możemy poczytać proste teksty na temat trendów ostatniego sezonu lub pooglądać filmiki na youtube’ie na temat minimalizmu i szafy kapsułowej. Po drugie, nie uczmy się dużych ilości nowych słówek, dopóki nie przyswoimy tych poprzednich. Przyswojone słówka nie wymagają ciągłych powtórek. Nasza lista powtórkowa nie będzie więc rosła.

A jakie są Wasze doświadczenia z nauką słówek? Może macie jakieś sprawdzone sposoby, które pomogą mi podczas nauki kolejnych języków? Bardzo chętnie o tym przeczytam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *